Dobieramy puder, tusz do rzęs i maseczki Rodzajów pudrów na rynku mamy całe masy. Każda kobieta może wybrać więc coś dla siebie. Puder był powszechnie stosowany już w starożytności przez aktorów w teatrze. Musieli go oni używać, żeby nikt nie poznał ich prawdziwej twarzy. W przedstawieniach japońskich na twarz aktorów nakładana jest bardzo gruba warstwa pudru, która tworzy jakby naturalną maskę i dzięki temu kobiety nie musiały nakładać już nic innego- ma on postać tłustego, białego kremu, którym szczelnie pokrywano twarz, szyję, ręce i dekolt. Puder dzisiaj ma bardzo wiele postaci, zastosowań i różny skład. Najpopularniejszy jest puder w kremie i puder w kamieniu. Możemy też znaleźć puder w perełkach, sypki, brązujący i tak dalej. Dzięki składnikom mineralnym nie zsypuje się z twarzy, nie bryli, ma działanie antybakteryjne i czasami nawet nadaje kolor cerze. Może zawierać też brokat. Puder jest idealnym wykończeniem każdego makijażu i nie należy tez przesadzać z jego nakładaniem. Pudry nowej generacji nie zatykają porów, pozwalają skórze oddychać i zawierają wiele składników mineralnych. Dawniej do malowania brwi i rzęs używano węgla i sadzy z pieca. Niekiedy także specjalnie wyrywano sobie brwi i malowano tylko sadzą kreski. Tusze mają różne kolory- od czerwonego, żółtego, czerwonego, po zielony, brązowy, czarny i fioletowy. Każdy może znaleźć coś dla siebie. Każda dziewczyna może go dostosować do okazji, ubioru, czy nawet nastroju. Z kolorami można sobie poszaleć. Najbardziej zadowolone z nich są młode dziewczyny, które lubią się zabawić- takie tusze są odpowiednie dla nich na dyskoteki, zwłaszcza tusze fluoroscencyjne, które dają bardzo ciekawy i unikalny charakter. Dawniej tusze były zupełnie inne- miały przykry zapach, zbryliły się i bardzo często spływały po prostu z rzęs. Dzisiaj mamy nie tylko zwykłe tusze, ale także i tusze wodoodporne, które wytrzymują na deszczu, a czasami nawet i na basenie. Do ich zmycia potrzebujemy specjalny płyn lub krem do demakijażu. Czasami tusz powinien być także dopasowany do naszej cery, choć tutaj nie ma takich wymogów. Każdy kolor jest dobry. Rynek kosmetyków oferuje wiele rodzajów maseczek, dostępnych we wszystkich niemal zapachach i formach, od tych, które ściągających, które zasychają na twarzy, poprzez spulchniające, rozgrzewające, chłodzące, aż to takie, które mają działanie zbliżone do peelingu. Po ich użyciu cera powinna być widocznie zdrowsza, świeższa, ożywiona. Jednak takie produkty mogą sporo kosztować, a podobne rezultaty można uzyskać, przygotowując maseczkę w domu. Wystarczy, w zależności od typu skóry, zmieszać ze sobą odpowiednie składniki, aby wieczorem móc zrelaksować się, a następnie Cieszyc się piękniejszą skórą. I tak – drożdże zmieszane z mlekiem doskonale oczyszczają tłustą skórę, papka miodowo-twarożkowa doda cerze blasku, a rumianek i kaolin złagodzą podrażnienia skóry. Wiele naturalnych składników działa także przeciwzmarszczowo, tak jak mąka pszenna, czy olej z kiełków pszenicy. Należy pamiętać, aby nakładać maseczkę na dokładnie oczyszczoną twarz i pozostawić ją około 20-30 minut, a następnie dokładnie umyć buzię chłodną wodą. Po takim zabiegu cera powinna być delikatnie zaróżowiona.

0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes